Nietypowe przepisy na kawę
Pierwsza jej reklama obecnie znajduje się w British Museum i pochodzi z 1651 roku. Jest to jednak towar, którego nie trzeba reklamować w większości gospodarstw domowych każdego ranka. Kawa, bo o niej oczywiście mowa jest jednym z najbardziej pożądanych surowców na świecie. A już na pewno w każdy poniedziałkowy poranek w blisko 80% polskich domów… . A jeśli dodamy do tego, że przeprowadzone w 2009 roku badania dowodzą, że picie rozsądnej ilości (średnio 3 filiżanki dziennie) kawy zmniejsza ryzyko Alzheimera lub demencji na starość, to nie pozostaje nic innego, jak zaparzyć kolejną filiżankę.
3 najlepsze przepisy na kawę, które sprawią, że ulubiony napój zyska ciekawy charakter.
Kawa w stylu cold brew to wciąż „parzona” kawa tylko, że… zimną wodą. Dobrej jakości parzoną kawę należy zalać zimną wodą i pozostawić ją na 10-12 godzin w czystym i szczelnie zamkniętym naczyniu w lodówce. Po tym czasie dobrze jest przelać ją przez sitko. Smak równoważy długi czas oczekiwania. Zupełnie inny od smaku tej samej kawy przygotowanej w tradycyjny sposób. Dużo bardziej łagodny, pozbawiony goryczki i dużej ilości kwaskowatości. A do tego pobudza dwa razy mocniej, niż tradycyjna wersja. Same plusy! Nie pozostaje nic innego, jak spróbować. Prawda?
Pumpkin spice latte, czyli dyniowa latte smakuje tak dobrze, jak brzmi. Idealnie rozgrzewa w jesienne wieczory, a zapach pieczonej dyni, cynamonu i przypraw korzennych gwarantuje ucztę zmysłów. Można ją przygotować na dwa sposoby – ten z purre z pieczonej dyni wymaga więcej pracy, ale wart jest wysiłku. Drugi, znacznie prostszy zakłada dodanie do ulubionego espresso syropu dyniowo-korzennego. Warto samemu spróbować i przekonać się, która wersja stanie się naszą ulubioną. Purre z pieczonej dyni mieszamy ze szklanką mleka roślinnego, dodajemy przyprawy i miód. Gotową mieszankę mieszamy z zaparzoną kawą, dodajemy na wierzch śmietankę, posypujemy cynamonem. W przypadku drugiej wersji purre zastępujemy syropem dyniowym. Koc, ciepłe skarpety, dobra książka i dyniowe latte; czy nie brzmi to jak obietnica całkiem dobrej zabawy?
A jeśli by tak kawa i ciastko w jednym i w dodatku jeśli miałby być to piernik to czy nie ulec pokusie? Ulubiona kawa, ulubione pierniczki, nie ma opcji by to się nie udało. Syrop korzenny trzeba zagrzać w rondelku, dodać pokruszone pierniczki i przez chwilę podgrzewać. Gorące espresso mieszamy z syropem korzennym, dodajemy miód i cynamon. Na wierzch najlepiej dodać ubitą śmietanę z ziarnami wanilii i okruszkami piernika. Gwarantuję, że smak potrafi oczarować. A tych, w których jest wiele z dziecka potrafi przenieść do czasów Bożego Narodzenia. Kto chce, ten niech spróbuje.
 

 

Używamy plików cookies aby ułatwić Ci korzystanie z naszych stron www, do celów statystycznych oraz reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci Twojego urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zmienić ustawienia przeglądarki tak, aby zablokować zapisywanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności